Kampania „Bezpieczne kosmetyki”

Nie daj się zwieść zapewnieniom, że naturalne kosmetyki powstają wyłącznie w oparciu o naturalne składniki. W świetle obecnie obowiązującego prawa, nawet produkty zawierające ich w składzie wyłącznie 1 % mogą być reklamowane jako wyroby w pełni naturalne. W wielu przypadkach jest jednak odwrotnie.

Zwracaj uwagę na skład kosmetyków, tak jak dokładnie analizujesz wartość kaloryczną przyjmowanych produktów. Skup się na faktycznych danych, nie na przekolorowanych reklamach. Dowiedz się, które ze składników kosmetycznych są wysoce nieskuteczne i sprawdź, czy stanowią one choćby niewielki procent składu produktu, który masz zamiar nabyć.

Jeżeli masz skórę wrażliwą, powinnaś pamiętać aby unikać kosmetyków o najbardziej szkodliwych dla tego typu cery składnikach, takich jak paraben, fenoksyetanol oraz PEG. Sprawdź też skład pod kątem występowania 26 najbardziej uczulających substancji kosmetycznych!

Podczas zakupów nie kieruj się wyłącznie ceną czy marką. W przypadku naprawdę jakościowych produktów należy zwrócić uwagę jaki ich procent stanowią naturalne składniki oraz w jakim stopniu udało się ze składu wyeliminować substancje potencjalnie niebezpieczne, nie natomiast na to jak szybko ich producenci obiecują uzyskanie zadowalających efektów.

W wielu przypadkach marki, które nie sprzedają swoich produktów w krzykliwych opakowaniach oferują klientom wysoce zadowalający stosunek jakości do ceny. Swój budżet przeznaczają bowiem na pozyskiwanie składników i badania, nie natomiast na promocję.

Poszukując produktów dla siebie nie kieruj się zaleceniami celebrytów, reklamami, czy chwytliwymi sloganami. W przypadku większości dostępnych na rynku kosmetyków codziennego użytku, jedynie niewielka część budżetu jest przeznaczana na ich faktyczną produkcję. Za niebagatelne koszty ponoszone przez producentów odpowiada projektowanie intrygujących opakowań oraz niebagatelne zabiegi marketingowe. Pomyśl tylko o ile lepsze byłyby produkty, gdyby fundusze były przeznaczane na badanie i testy jakości, nie natomiast na wynajmowanie celebrytów, kupowanie „polubień” na portalach społecznościowych, czy w końcu manipulowanie opinią publiczną!

Wielokrotnie spotykaliśmy się ze stwierdzeniami takimi jak to – „Pani z reklamy mówiła, że produkt ten jest wyśmienity, jednak po jego użyciu skóra strasznie mi popękała!” Większość firm nie informuje klientów o skutkach ubocznych stosowania ich produktów. Po złożeniu reklamacji zapewne otrzymasz zwrot kosztów, nikt jednak nie zwróci Ci wcześniejszej kondycji Twojej skóry.